7 lip 2014

Rozdział 1

Dziś był pierwszy dzień ostatniego roku. Poprzednie trzy lata miały swoje wzloty i upadki, ale to wszystko jest warte wejścia na scene i odebrania dyplomu ukończenia szkoły.
Szkoła, do której uczęszczałam była bardzo zatłoczona, odpowiednio do faktu, że leżała w jednym budynku i tylko na czterech piętrach. To nigdy nie miało dla mnie sensu i codziennie mnie irytowało.
Nawet po tych wszystkich latach, znałam tylko około 75% ludzi z mojego rocznika, więc niektóre z osób, z którymi chodziłam do liceum, były mi nieznane. Nawet nie znałam ich imion.
- Gdzie mój plecak? – mruknęłam do siebie.
Przeszukałam cały mój zabałaganiony pokój w poszukiwaniu torby.
- Mam! – zawołałam, kiedy znalazłam przedmiot, którego poszukiwałam, za moim łóżkiem.
Jak? Nie mam pojęcia.
- Katy, spóźnisz się! – mój tata zawołał z dołu.
- Już idę! – odkrzyknęłam z irytacją w moim głosie.
Ciągnęłam torbę na dół po schodach i sprawdziłam swoje włosy w ogromnym lustrze, które miało swoje miejsce w salonie.
Gdybym miała szczęście, moje fale utrzymałyby się cały dzień i nie polokowały. Kto wie?
Dostosowałam biały tank top w kwiaty i ciemne, jeansowe spodnie do czerwonych, wytartych  vansów.
- Chcę same szóstki, okay? – upomniał mnie tata.
- Podobnie jak w zeszłym roku. – zaczęłam zrzędzić.
- I dwóch latach przed tym. – on dodał.
Przewróciłam oczami,  przytuliłam tatę na pożegnanie i wyszłam przez drzwi.
Odblokowałam drzwi z samochodu i rzuciłam torbę na siedzenie pasażera, po czym wsiadłam.
Gdy odpaliłam auto, niemal natychmiast rozpoczęło się odtwarzanie płyty ze wszystkimi amerykańskimi hitami.
Wycofałam samochód z podjazdu i pojechałam do szkoły.
_________________
Kilka minut później, szłam środkiem korytarza, który był już wypełniony zagubionymi pierwszakami próbującymi znaleźć swoje klasy.
Prawie śmiałam się na wspomnienie o byciu kimś takim, wcale nie tak dawno temu.
- Kat! – kobiecy głos zawołał za mną.
Obróciłam się i zobaczyłam moją najlepszą przyjaciółkę Phoebe.
- Pheebs! – odkrzyknęłam.
Szła w moim kierunku i chwilę później przyciągnęła mnie do uścisku.
- Gdzie byłaś tego lata? – zapytała.
- Dom. – sapnęłam.
- Oh, a ja byłam w Nowym Jorku. – uśmiechnęła się.
- Brzmi fajnie. – kiwnęłam głową i kontynuowałam podróż wzdłuż korytarza, ale z Phoebe u mojego boku.
- Yeah, tam jest tak tłoczno i ruch jest tam milion razy gorszy niż tutaj, w Kalifornii. – skomplementowała.
- No nie gadaj. – powiedziałam sarkastycznie.
Czy to nie oczywiste? Nowy Jork jest prawdopodobnie najbardziej zaludnionym miastem świata.
- Tak! – wrzasnęła, nie łapiąc mojego sarkazmu.
Razem z Phoebe weszłyśmy na czwarte piętro, gdzie mieli klasy i szafki wszyscy uczniowie ostatniego roku.
- To już trzy lata, a ja nadal nie jestem przyzwyczajona do używania tych cholernych schodów. – jęknęłam.
Moja przyjaciółka tylko się zaśmiała.
Czwarte piętro było jednym z najbardziej sławnych lub najbardziej znanych pięter w szkole, ze względu na jego reputacje.
Na przestrzeni lat, to piętro zyskało renomę jako takie, gdzie dziewczyny oddają swoją niewinność palantom.
W zeszłym roku, kilka takich dziewczyn zostało złapane w pustej sali lekcyjnej.

Nazwaliśmy to zamiarem czwartego piętra.
Lub miejscem, gdzie gracze lub pary idą na seks.
Podczas trwania pierwszego roku, wielu starszych podchodziło do nas i pytało czy chcemy pójść na czwarte piętro.
Ja będąc sobą, nie rozumiałam do cholery tych idiotów, to znaczy, mówiłam „nie” za każdym razem.
- Patrz! Tam jest Harry! – Phoebe prawie krzyczała.
- Kto? – powiedziałam.
- Nie wiesz kto to Harry?! – Phoebe  głośno szepnęła.
- Oczywiście że nie. – odpowiedziałam.
Widziałam tego dzieciaka wcześniej, ale nigdy właściwie z nim nie rozmawiałam. Jednak znałam go za bycie graczem, przez całą szkołę. To było to, za co był znany.
- W każdym razie, - przewróciła oczami. – on jest cholernie uroczy. Ja po prostu.. – sapnęła. – I ten akcent! O mój Boże… - rozmarzyła się.
- Spokojnie Phoebe, to tylko chłopak. – powiedziałam.
- Jasne, okay. – odpowiedziała odchodząc ode mnie i idąc w kierunku nowo przybytego Harrego.
- Co do.. – szepnęłam do siebie.
Harry uśmiechnął się do Pheebs i chwycił ją za nadgarstek. Za to ona, owinęła swoje ramiona wokół jego szyi.
Kurwa, ale nerwy.
Oczy Harrego prześwietliły mnie na wylot.
Potem spoglądnął z powrotem na moją przyjaciółkę, a następnie wrócił wzrokiem do mnie.
Popchnął Phoebe na szafki i dał jej buziaka.
Faceci wokół, z niewłaściwych powodów zaczęli go dopingować.
- O mój Boże. – powiedziałam zszokowana.
Phoebe otarła usta i podeszła do mnie.
- I tak to się robi. – mrugnęła, kiedy przechodziła koło mnie.
Harry i wraz z jego grupą, zaczął do mnie podchodzić.
- Ta twoja przyjaciółka jest małą dziwką. – powiedział i razem ze swoją gromadą przeszedł obok mnie.
- Wiesz, że nie jest, tylko ty jesteś męską dziwką. – ripostuje.
Chłopak zatrzymał się i odwrócił w moją stronę.
- Przynajmniej nie jestem dziewicą. – zaczął.
- Nie wiesz tego. – zaprotestowałam.
- Oh, ależ tak. Gdzie jest twój mały chłoptaś, huh? Dotykał cię już? Uprawiałaś z nim kiedykolwiek seks? – dodał.
- Nie wiesz nic o moim związku z Joshem. – krzyknęłam.
Josh i ja, rozmawialiśmy o tym. I dotykał mnie wcześniej, ale nigdy w coś innego niż w tyłek czy cycki. Mam granice.
Harry natychmiast się zaśmiał.
- To ty nic nie wiesz. – powiedział i odszedł.
Co to miało znaczyć?
Gdzie jest Josh?
Wyjęłam mój telefon i wykręciłam jego numer i prawie natychmiast nagrałam mu się na skrzynkę pocztową.
- Wow, okay. – wymamrotałam.
Dzwonek jeszcze nigdy nie dzwonił tak głośno.
Popędziłam do klasy i dostałam się tam kilka sekund przed końcem dzwonka.
Rozglądałam się za jakimś miejscem z tyłu.
Szczęśliwie, było tam jedno dostępne miejsce, dlatego szybkim krokiem podeszłam i je zajęłam.
Nagle, chłopak obok odwrócił się i popatrzał w moim kierunku.
Oh, super.
- Witaj ponownie. – Harry uśmiechnął się głupawo.
Prychnęłam i ignorowałam go przez resztę godziny wychowawczej.
Dziś, poznałam wszystkie jego cechy i uświadomiłam sobie, że oh,  świetnie wygląda i ma piękne, szmaragdowe oczy.
Szkoda, że jest taką dziwką.
Czemu wszyscy dobrze wyglądający faceci tej szkoły, muszą być graczami?
Po kilku minutach zobaczyłam, że Josh wchodzi. Jego włosy były w nieładzie. Nie jestem pewna czemu, ale tak było.
Poszedł na tył klasy, gdzie siedziałam i pstryknął palcami przed twarzą chłopaka obok mnie i stwierdził, że to jego miejsce.
Chłopak wstał i zajął miejsce w rogu klasy, a Josh pochylił się, żeby mnie pocałować.
- Ty, młody chłopcze, zakaz całowania w klasie. – mój wychowawca ostrzegł wchodząc do klasy i wskazując na nas palcem.
- Yeah, zakaz całowania w klasie. – Harry cmoknął.
- Gdzie byłeś? – szepnęłam do Josha.
- Byłem zajęty. – wzruszył ramionami, gdy zdejmował kurtkę ze swoich ramion, tym samym je odsłaniając.
Lekcja wychowawcza była nudna jak zwykle, a ja miałam spuszczoną głowę i zamknięte oczy, dopóki ktoś nie trząsnął mnie łokciem do pobudki i ożycia.
Mój chłopak czekał na mnie na zewnątrz klasy, wziął mnie za rękę i poszliśmy na taras, gdzie wszyscy uczniowie ostatnich klas jedzą i spędzają czas.
Razem z Joshem usiedliśmy przy stole i rozmawialiśmy o naszym letnim wyjściu.
Od czasu do czasu, pochylał się i całował mnie, czym chciałabym się cieszyć. W szkole byliśmy znani jako para „na zawsze”.
I do tej pory czułam się właśnie w ten sposób.
Dzwonek ponownie zadzwonił i na szczęście
tą lekcję mieliśmy razem. Uh, matematyka.
- Hej Josh. – dziewczyna o imieniu Stacy mrugnęła, gdy przechodziła koło nas.
- Uh, h-hej Stacy. – zająkał się.
Chwila. On się nigdy nie jąka.
- Czemu się jąkasz? Ty się nie jąkasz! – wytknęłam.
- T-tak, robię to. – bronił się.
- Nie, nie robisz. – obstawiałam na swoim.
Chłopak popchnął mnie do najbliższego schowka woźnego.
- Co my… - zaczęłam.
- Okej, spójrz. – przerwał mi i zaczął wyjaśniać. – w zeszłym roku było zabawnie i cieszyłem się tym. – powiedział.
Przepraszam. Co?
- Zabawę? – podniosłam głos.
- Tak, podczas lata, tak jakby, umm związałem się ze Stacy. – przyznał.
- Co?! – krzyknęłam.
- Jak po tym wszystkim… - krzyczałam, ale Josh zakrył mi usta dłonią.
- Shhh, Kat, kochanie.
- To Katy! – poprawiłam go.
- Zawsze nazywałem cię Kat. – powiedział.
- Chyba nie jesteś poważny. – wymamrotałam, gdy wyrwałam mu się i wyszłam ze schowka, zostawiając go samego ze sobą.
Poszłam do klasy matematycznej, gdzie wszystkie oczy skierowały się na mnie.
Zajęłam miejsce z tyłu, czyli jak zwykle i starałam się chować przez resztę lekcji.
Cicho szlochałam.
Kiedy dzwonek w końcu zadzwonił, pobiegłam do łazienki, by naprawić mój zrujnowany makijaż.
- Pierdolony Josh. – wymamrotałam i patrząc w lustro, wytarłam łzy.
Westchnęłam i poszłam na trzecią godzinę lekcyjną.







***


okay, to pierwszy rozdział za nami! mam nadzieję, że wam się spodoba.

przepraszam za wszystkie błędy.

chciałam podziękować wszystkim osobom, dzięki którym ten rozdział się tutaj znalazł, a szczególnie @siemaJus

byłoby miło, gdybyście go skomentowali.
 proszę o SZCZERE opinie.

dziękuję x.

19 komentarzy:

  1. Zapowiada się świetnie. Będę czytać. :D x

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się, fajnie piszesz. Mogłabyś dodać w układzie bloga coś takiego jak ,,Obserwujący"? Proszę, to ułatwiłoby mi obserwację Twojego bloga. Pozdrawiam. :>

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oki, Agatka aka fanka namber łan xjwofbwkbdkd
    Podoba mi sie, czekam na następny, informować o nowych rozdziałach ? c:
    {@pervbeau}

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gacek zawsze spoko hahah. prawdopodobnie będę, więc spoko, dopiszę cie jeśli chcesz x

      Usuń
  5. Zapowiada się super :) Będę czytać, czekam na następny rozdział x

    OdpowiedzUsuń
  6. Troszeczkę nudno, ale zapowiada się ciekawie. Na 100 % będę czytała :) xx

    OdpowiedzUsuń
  7. Okej witam Cię ja :)
    Tłumaczysz świetnie, a fabuła ciekawa
    (kurde co ja tak sztywno)
    Inaczej:
    Fabuła tak zajebiście ciekawa że no kurde... WoW...
    Mam nadzieję że będziesz informować ;)
    I sory że dopiero teraz ale czytałam na tel a ja z tel nie lubię komentować więc musiałam zabrać siłą laptopa siostrze xD

    Pozdrawiam i (no kurde chciałam życzyć weny xD) czekam na następny :)

    Chocolate (@Paczek_Niall) ♥.♥

    OdpowiedzUsuń
  8. to jest jvnjaefowr czekam na 2 x

    OdpowiedzUsuń
  9. zapowiada sie bardzo ciekawie, będę czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nieźle się zaczyna. Dobrze tłumaczysz :D Czekam na więcej :D
    @Bleybee

    OdpowiedzUsuń
  11. Niezły :) Na pewno będę czytać :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawie sie zapowiada :) Czekam na next :)
    @xBlackDevilXx

    OdpowiedzUsuń
  13. Uuuu, już mi się podoba :3

    Będę wdzięczna za informowanie :) @patumblr

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaczyna się dość ciekawie :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobrze się zapowiada, będę czytać, mogłabym prosić o informowanie? @ilosecontrol_

    OdpowiedzUsuń
  16. Całkiem fajnie się zaczyna ;*
    Pozdrawiam
    @tygrysekzaynaxx

    OdpowiedzUsuń