Szkoła,
do której uczęszczałam była bardzo zatłoczona, odpowiednio do faktu, że
leżała w jednym budynku i tylko na czterech piętrach. To nigdy nie
miało dla mnie sensu i codziennie mnie irytowało.
Nawet
po tych wszystkich latach, znałam tylko około 75% ludzi z mojego
rocznika, więc niektóre z osób, z którymi chodziłam do liceum, były mi
nieznane. Nawet nie znałam ich imion.
- Gdzie mój plecak? – mruknęłam do siebie.
Przeszukałam cały mój zabałaganiony pokój w poszukiwaniu torby.
- Mam! – zawołałam, kiedy znalazłam przedmiot, którego poszukiwałam, za moim łóżkiem.
Jak? Nie mam pojęcia.
- Katy, spóźnisz się! – mój tata zawołał z dołu.
- Już idę! – odkrzyknęłam z irytacją w moim głosie.
Ciągnęłam torbę na dół po schodach i sprawdziłam swoje włosy w ogromnym lustrze, które miało swoje miejsce w salonie.
Gdybym miała szczęście, moje fale utrzymałyby się cały dzień i nie polokowały. Kto wie?
Dostosowałam biały tank top w kwiaty i ciemne, jeansowe spodnie do czerwonych, wytartych vansów.
- Chcę same szóstki, okay? – upomniał mnie tata.
- Podobnie jak w zeszłym roku. – zaczęłam zrzędzić.
- I dwóch latach przed tym. – on dodał.
Przewróciłam oczami, przytuliłam tatę na pożegnanie i wyszłam przez drzwi.
Odblokowałam drzwi z samochodu i rzuciłam torbę na siedzenie pasażera, po czym wsiadłam.
Gdy odpaliłam auto, niemal natychmiast rozpoczęło się odtwarzanie płyty ze wszystkimi amerykańskimi hitami.
Wycofałam samochód z podjazdu i pojechałam do szkoły.
_________________
Kilka
minut później, szłam środkiem korytarza, który był już wypełniony
zagubionymi pierwszakami próbującymi znaleźć swoje klasy.
Prawie śmiałam się na wspomnienie o byciu kimś takim, wcale nie tak dawno temu.
- Kat! – kobiecy głos zawołał za mną.
Obróciłam się i zobaczyłam moją najlepszą przyjaciółkę Phoebe.
- Pheebs! – odkrzyknęłam.
Szła w moim kierunku i chwilę później przyciągnęła mnie do uścisku.
- Gdzie byłaś tego lata? – zapytała.
- Dom. – sapnęłam.
- Oh, a ja byłam w Nowym Jorku. – uśmiechnęła się.
- Brzmi fajnie. – kiwnęłam głową i kontynuowałam podróż wzdłuż korytarza, ale z Phoebe u mojego boku.
- Yeah, tam jest tak tłoczno i ruch jest tam milion razy gorszy niż tutaj, w Kalifornii. – skomplementowała.
- No nie gadaj. – powiedziałam sarkastycznie.
Czy to nie oczywiste? Nowy Jork jest prawdopodobnie najbardziej zaludnionym miastem świata.
- Tak! – wrzasnęła, nie łapiąc mojego sarkazmu.
Razem z Phoebe weszłyśmy na czwarte piętro, gdzie mieli klasy i szafki wszyscy uczniowie ostatniego roku.
- To już trzy lata, a ja nadal nie jestem przyzwyczajona do używania tych cholernych schodów. – jęknęłam.
Moja przyjaciółka tylko się zaśmiała.
Czwarte piętro było jednym z najbardziej sławnych lub najbardziej znanych pięter w szkole, ze względu na jego reputacje.
Na przestrzeni lat, to piętro zyskało renomę jako takie, gdzie dziewczyny oddają swoją niewinność palantom.
W zeszłym roku, kilka takich dziewczyn zostało złapane w pustej sali lekcyjnej.
Nazwaliśmy to zamiarem czwartego piętra.
Lub miejscem, gdzie gracze lub pary idą na seks.
Podczas trwania pierwszego roku, wielu starszych podchodziło do nas i pytało czy chcemy pójść na czwarte piętro.
Ja będąc sobą, nie rozumiałam do cholery tych idiotów, to znaczy, mówiłam „nie” za każdym razem.
- Patrz! Tam jest Harry! – Phoebe prawie krzyczała.
- Kto? – powiedziałam.
- Nie wiesz kto to Harry?! – Phoebe głośno szepnęła.
- Oczywiście że nie. – odpowiedziałam.
Widziałam
tego dzieciaka wcześniej, ale nigdy właściwie z nim nie rozmawiałam.
Jednak znałam go za bycie graczem, przez całą szkołę. To było to, za co
był znany.
-
W każdym razie, - przewróciła oczami. – on jest cholernie uroczy. Ja po
prostu.. – sapnęła. – I ten akcent! O mój Boże… - rozmarzyła się.
- Spokojnie Phoebe, to tylko chłopak. – powiedziałam.
- Jasne, okay. – odpowiedziała odchodząc ode mnie i idąc w kierunku nowo przybytego Harrego.
- Co do.. – szepnęłam do siebie.
Harry uśmiechnął się do Pheebs i chwycił ją za nadgarstek. Za to ona, owinęła swoje ramiona wokół jego szyi.
Kurwa, ale nerwy.
Oczy Harrego prześwietliły mnie na wylot.
Potem spoglądnął z powrotem na moją przyjaciółkę, a następnie wrócił wzrokiem do mnie.
Popchnął Phoebe na szafki i dał jej buziaka.
Faceci wokół, z niewłaściwych powodów zaczęli go dopingować.
- O mój Boże. – powiedziałam zszokowana.
Phoebe otarła usta i podeszła do mnie.
- I tak to się robi. – mrugnęła, kiedy przechodziła koło mnie.
Harry i wraz z jego grupą, zaczął do mnie podchodzić.
- Ta twoja przyjaciółka jest małą dziwką. – powiedział i razem ze swoją gromadą przeszedł obok mnie.
- Wiesz, że nie jest, tylko ty jesteś męską dziwką. – ripostuje.
Chłopak zatrzymał się i odwrócił w moją stronę.
- Przynajmniej nie jestem dziewicą. – zaczął.
- Nie wiesz tego. – zaprotestowałam.
- Oh, ależ tak. Gdzie jest twój mały chłoptaś, huh? Dotykał cię już? Uprawiałaś z nim kiedykolwiek seks? – dodał.
- Nie wiesz nic o moim związku z Joshem. – krzyknęłam.
Josh i ja, rozmawialiśmy o tym. I dotykał mnie wcześniej, ale nigdy w coś innego niż w tyłek czy cycki. Mam granice.
Harry natychmiast się zaśmiał.
- To ty nic nie wiesz. – powiedział i odszedł.
Co to miało znaczyć?
Gdzie jest Josh?
Wyjęłam mój telefon i wykręciłam jego numer i prawie natychmiast nagrałam mu się na skrzynkę pocztową.
- Wow, okay. – wymamrotałam.
Dzwonek jeszcze nigdy nie dzwonił tak głośno.
Popędziłam do klasy i dostałam się tam kilka sekund przed końcem dzwonka.
Rozglądałam się za jakimś miejscem z tyłu.
Szczęśliwie, było tam jedno dostępne miejsce, dlatego szybkim krokiem podeszłam i je zajęłam.
Nagle, chłopak obok odwrócił się i popatrzał w moim kierunku.
Oh, super.
- Witaj ponownie. – Harry uśmiechnął się głupawo.
Prychnęłam i ignorowałam go przez resztę godziny wychowawczej.
Dziś, poznałam wszystkie jego cechy i uświadomiłam sobie, że oh, świetnie wygląda i ma piękne, szmaragdowe oczy.
Szkoda, że jest taką dziwką.
Czemu wszyscy dobrze wyglądający faceci tej szkoły, muszą być graczami?
Po kilku minutach zobaczyłam, że Josh wchodzi. Jego włosy były w nieładzie. Nie jestem pewna czemu, ale tak było.
Poszedł na tył klasy, gdzie siedziałam i pstryknął palcami przed twarzą chłopaka obok mnie i stwierdził, że to jego miejsce.
Chłopak wstał i zajął miejsce w rogu klasy, a Josh pochylił się, żeby mnie pocałować.
- Ty, młody chłopcze, zakaz całowania w klasie. – mój wychowawca ostrzegł wchodząc do klasy i wskazując na nas palcem.
- Yeah, zakaz całowania w klasie. – Harry cmoknął.
- Gdzie byłeś? – szepnęłam do Josha.
- Byłem zajęty. – wzruszył ramionami, gdy zdejmował kurtkę ze swoich ramion, tym samym je odsłaniając.
Lekcja
wychowawcza była nudna jak zwykle, a ja miałam spuszczoną głowę i
zamknięte oczy, dopóki ktoś nie trząsnął mnie łokciem do pobudki i
ożycia.
Mój
chłopak czekał na mnie na zewnątrz klasy, wziął mnie za rękę i
poszliśmy na taras, gdzie wszyscy uczniowie ostatnich klas jedzą i
spędzają czas.
Razem z Joshem usiedliśmy przy stole i rozmawialiśmy o naszym letnim wyjściu.
Od czasu do czasu, pochylał się i całował mnie, czym chciałabym się cieszyć. W szkole byliśmy znani jako para „na zawsze”.
I do tej pory czułam się właśnie w ten sposób.
Dzwonek ponownie zadzwonił i na szczęście
tą lekcję mieliśmy razem. Uh, matematyka.
- Hej Josh. – dziewczyna o imieniu Stacy mrugnęła, gdy
przechodziła koło nas.
- Uh, h-hej Stacy. – zająkał się.
Chwila. On się nigdy nie jąka.
- Czemu się jąkasz? Ty się nie jąkasz! – wytknęłam.
- T-tak, robię to. – bronił się.
- Nie, nie robisz. – obstawiałam na swoim.
Chłopak popchnął mnie do najbliższego schowka woźnego.
- Co my… - zaczęłam.
- Okej, spójrz. – przerwał mi i zaczął wyjaśniać. – w
zeszłym roku było zabawnie i cieszyłem się tym. – powiedział.
Przepraszam. Co?
- Zabawę? – podniosłam głos.
- Tak, podczas lata, tak jakby, umm związałem się ze Stacy.
– przyznał.
- Co?! – krzyknęłam.
- Jak po tym wszystkim… - krzyczałam, ale Josh zakrył mi
usta dłonią.
- Shhh, Kat, kochanie.
- To Katy! – poprawiłam go.
- Zawsze nazywałem cię Kat. – powiedział.
- Chyba nie jesteś poważny. – wymamrotałam, gdy wyrwałam mu
się i wyszłam ze schowka, zostawiając go samego ze sobą.
Poszłam do klasy matematycznej, gdzie wszystkie oczy
skierowały się na mnie.
Zajęłam miejsce z tyłu, czyli jak zwykle i starałam się
chować przez resztę lekcji.
Cicho szlochałam.
Kiedy dzwonek w końcu zadzwonił, pobiegłam do łazienki, by
naprawić mój zrujnowany makijaż.
- Pierdolony Josh. – wymamrotałam i patrząc w lustro,
wytarłam łzy.
Westchnęłam i poszłam na trzecią godzinę lekcyjną.
***
okay, to pierwszy rozdział za nami! mam nadzieję, że wam się spodoba.
przepraszam za wszystkie błędy.
chciałam podziękować wszystkim osobom, dzięki którym ten rozdział się tutaj znalazł, a szczególnie @siemaJus
byłoby miło, gdybyście go skomentowali.
proszę o SZCZERE opinie.
dziękuję x.
okay, to pierwszy rozdział za nami! mam nadzieję, że wam się spodoba.
przepraszam za wszystkie błędy.
chciałam podziękować wszystkim osobom, dzięki którym ten rozdział się tutaj znalazł, a szczególnie @siemaJus
byłoby miło, gdybyście go skomentowali.
proszę o SZCZERE opinie.
dziękuję x.
Zapowiada się świetnie. Będę czytać. :D x
OdpowiedzUsuńPodoba mi się, fajnie piszesz. Mogłabyś dodać w układzie bloga coś takiego jak ,,Obserwujący"? Proszę, to ułatwiłoby mi obserwację Twojego bloga. Pozdrawiam. :>
OdpowiedzUsuńZapowiada się ciekawie :)
OdpowiedzUsuńOki, Agatka aka fanka namber łan xjwofbwkbdkd
OdpowiedzUsuńPodoba mi sie, czekam na następny, informować o nowych rozdziałach ? c:
{@pervbeau}
gacek zawsze spoko hahah. prawdopodobnie będę, więc spoko, dopiszę cie jeśli chcesz x
UsuńZapowiada się super :) Będę czytać, czekam na następny rozdział x
OdpowiedzUsuńTroszeczkę nudno, ale zapowiada się ciekawie. Na 100 % będę czytała :) xx
OdpowiedzUsuńOkej witam Cię ja :)
OdpowiedzUsuńTłumaczysz świetnie, a fabuła ciekawa
(kurde co ja tak sztywno)
Inaczej:
Fabuła tak zajebiście ciekawa że no kurde... WoW...
Mam nadzieję że będziesz informować ;)
I sory że dopiero teraz ale czytałam na tel a ja z tel nie lubię komentować więc musiałam zabrać siłą laptopa siostrze xD
Pozdrawiam i (no kurde chciałam życzyć weny xD) czekam na następny :)
Chocolate (@Paczek_Niall) ♥.♥
O ZMIENIŁAŚ WYGLĄD XD
Usuńto jest jvnjaefowr czekam na 2 x
OdpowiedzUsuńCiekawie się zapowiada.
OdpowiedzUsuńzapowiada sie bardzo ciekawie, będę czytać :)
OdpowiedzUsuńNieźle się zaczyna. Dobrze tłumaczysz :D Czekam na więcej :D
OdpowiedzUsuń@Bleybee
Niezły :) Na pewno będę czytać :*
OdpowiedzUsuńCiekawie sie zapowiada :) Czekam na next :)
OdpowiedzUsuń@xBlackDevilXx
Uuuu, już mi się podoba :3
OdpowiedzUsuńBędę wdzięczna za informowanie :) @patumblr
Zaczyna się dość ciekawie :*
OdpowiedzUsuńDobrze się zapowiada, będę czytać, mogłabym prosić o informowanie? @ilosecontrol_
OdpowiedzUsuńCałkiem fajnie się zaczyna ;*
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
@tygrysekzaynaxx